Po tysiącach poprawek, na pozór prosta sukienka, jest gotowa. Pomimo, że od początku wiedziałam jak chcę żeby wyglądała, to wciąż coś zmieniałam. Zszywałam krótsze boki z dłuższymi, właściwie to nie specjalnie. Szyć na wymiar? dobre sobie. Wciąż się uczę, głównie na błędach, cóż. Naprawdę mi się podoba.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FASHION. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FASHION. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 listopada 2014
piątek, 24 października 2014
JESIEŃ JESIEŃ JESIEŃ
To mi się nie zdarza, żeby wejść z zamiarem konkretnego zakupu do sklepu i zastać go w sytuacji jednoznacznej, na przecenie! Tak przyjemnie zaskoczyła mnie, przyjemnie brązowa, przyjemna dzianina. Nie potrafiłam się zdecydować co do długości spódniczki, przesądziła wizja outfitu (;d), do której długości szybciej coś dopasuje, wygrała krótsza i czarne zakolanówki. Średnio dopasowało się jedynie 8 stopni na zewnątrz. Materiał jest dość gruby więc śmiało można wyjść w niej w chłodniejszą jesienną pogodę bez obawy, że podwieje ją wiatr. Spódnica midi pewnie równie dobrze sprawdziłaby się przy tej porze roku, na pewno taką uszyję jeśli tylko znajdę odpowiedni materiał. Także wracam do gry i powoli rekompensuje czas mojej nieobecności.
piątek, 26 września 2014
WELCOME AUTUM
Lubię proste kroje, proste nie znaczy banalne. Kolejne cięcie prześcieradłowego materiału poskutkowało bluzką, do złudzenia podobną do poprzedniej. Różnicy nie muszę komentować. Temperatura na zewnątrz na pewno nie pozwoli mi jej zaprezentować, co z pewnością ułatwi mi centralne ogrzewanie.
wtorek, 29 lipca 2014
SŁOŃCA NIE MA KOŃCA
Mój kot mnie nie kocha, łudziłam się, że mnie rozumie i odmiałkuje podczas mojego (jednak) monologu. Odmiałkuje owszem, ja jej mówię, że życie ciężkie, ona, że chce jeść, ja, że pracy nie ma dla ludzi z moim wykształceniem, ona, że dawaj jeść. To daje już jej tą podrobioną wątróbkę i cóż mogę oczekiwać. Jaka wątróbka taka miłość. Teraz bardziej optymistycznie booooooo USZYŁAM TO BIAŁE CUDO. Kiedyś na dobry początek przygody z szyciem dostałam płachte białego materiału. Mami dotychczas nie za bardzo wierząca w swą córe, poradziła, żeby obszyć i prześcieradło jak marzenie. co to, to nie. Wykrój zrobiłam na podstawie istniejącej już bluzki, pięknie się szyło, cudownie się nosi. Dzięki sztywności materiału wygląda naprawdę elegancko, mimo, że na zdjęciach prezentuje ją w luźnym stylu. Znowu dumna.
wtorek, 1 lipca 2014
ORANGE
Moja mała w rozkloszowanej pomarańczy / marchewce jak kto woli, piękna w czymkolwiek. Spódniczki z koła to mój konik. Tylko gdzie my je pomieścimy. Wszędzie tłum, tłok, nawałnica ubrań, naczyń, książek, słów. Wszyscy w domu, wakacje. Chyba nawet dla kota za ciasno, albo opatentował nowy zwyczaj, po wymiałczeniu prośby o wpuszczenie przez okno, pędzi od razu do drzwi, żeby wyjść. Kobieta - Kotka, to samo, nie zrozumiesz! Zarejestrowałam przez ostatni czas, irytującą złośliwość losu, nie ma żadnej pracy dla moich rąk dopóki ich nie pokremuję, wtedy nagle trzeba iść na działkę po warzywa, opłukać naczynia, to, to, to i jak tu dbać o dłonie, jak krem nie ma szans się zadomowić. Prawdziwa tragedia, nie ma co. Chętnie dodam genezę powstawania spódniczki jeśli tylko odszukam, na którym komputerze są zdjęcia.
niedziela, 22 czerwca 2014
DENIM SKIRT
Jeszcze nie daje maszynie odpocząć. Jeans leżał zrelaksowany na dnie szafy, aż do wczoraj, a raczej przedwczoraj. Kiedy wycięłam wzór i dałam materiałowi "odwiesić się" przez noc. Wczoraj walczyłam z resztą, jeans był na tyle niewdzięczny, że połamał trzy igły. A moja matematyczna wyobraźnia nie przewidziała, że aby dotrzeć do wymiarów tali trzeba uwzględnić biodra. Beng. O tyle jestem mądrzejsza. Zamek naprawił mój błąd. Poza tym potrzebuję wyższej temperatury, piasku i wody w otaczającym mnie świecie. If you know what I mean.
czwartek, 10 kwietnia 2014
PANI WIOSNA
Dobrze zaczynać weekend w środę przed południem, oto efekty tego przywileju. Wchodząc do sklepu z tkaninami dostałam zawrotu głowy, wszystkie wizje spódniczek jakie miałam odleciały w niepamięć, a wyobraźnia zaczęła swoje. Miała być jednolita, padło na kwiaty. Jestem kosmicznie dumna z rezultatu. Zdziałałam to cudo bazując jedynie na yt. Kieszenie są moją największą chlubą. Zaczynanie od początku jest zdecydowanie łatwiejsze od przerabiania, przynajmniej w przypadku spódniczek. W ten deszczowy, pochmurny dzień czułam się jak pani wiosna, mijając przechodniów w szarych płaszczach.
wtorek, 8 kwietnia 2014
Today I am the Indian girl.
Pozbyłam się starej koszuli. Próbowałam z niej wykrzesać ile się da, ale jednak lata świetności miała już za sobą, nijak do niczego nie pasowała, cóż.. więc ją pocięłam. Ostatnia kopertówka okazała się sukcesem, więc tak też potraktowałam ten materiał. Gdybym przemawiała językiem 'typowej pani krawcowej' pewnie obyłoby się bez chwilowego konfliktu z nieposłuszną (!!) maszyną. A tak, porzucałam trochę mięsem. Zgaduję, że to ja muszę iść na kompromis i zasięgnąć garstkę (GARŚĆ!) wiedzy o jej usposobieniu. Patrzę na zdjęcia i już słyszę mamitę "nasza Pocahontas", mniemam, że co najmniej 80% brunetek z długimi włosami uśmiecha się teraz porozumiewawczo, hihi. Ale Pocahontas nie miała ombre, co ty mamooo!
piątek, 21 marca 2014
BEFORE AND AFTER, SUKIENKA W KRATĘ
Dorwałam koszule w rozmiarze średniego goryla. Pierwotnie miała ubarwiać dni domowego lenistwa, obecnie dostała wieszak w szafie i miano sukienki. Coraz lepiej dogaduje się z maszyną, a pasmanteria staje się moim drugim mieszkaniem, ah jo. Po dziewczynie.
Z zapałem dopełniamy 'piątakową' skarbonkę i już niedługo wyjedziemy z salonu nowiuśkimi rowerami, pogoda pogania. Can't wait!
+ przed rewolucją.
czwartek, 13 marca 2014
ZIMA 0 - 1 WIOSNA, KOPERTÓWKA W KWIATY
Wiosna zawstydziła zimę, nie dość że JEST, to dodatkowo przed czasem, cóż za sprzyjająca nadgorliwość. Natchnięta tym faktem zasiadłam do maszyny i oto jest, wiosenna kopertówka. Kwiatów nigdy za wiele hę? Jestem tym bardziej zadowolona, bo zrobiłam ją od początku do końca, nie jest przerabiana. Ponadto, materiał pięknie ze mną współpracował więc moich zachwytów nie ma końca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













